Kreml będzie szanował wynik wyborów prezydenckich na Ukrainie. Takie opinie przekazali dziennikarzom dwaj najbliżsi współpracownicy prezydenta Władimira Putina: szef jego administracji Siergiej Iwanow i rzecznik Dmitrij Pieskow.

Iwanow potwierdził w rozmowie z agencją Interfax, że wynik wyborów zostanie uszanowany. Jednak uchylił się od oceny demokratyczności procesu wyborczego na Ukrainie. Ironicznie zauważył, że przez całą niedzielę był w Moskwie, a nie w Kijowie, więc nie wie, jak przebiegało głosowanie. Przypomniał również, że ukraiński prezydent elekt Petro Poroszenko zapowiadał w kampanii wyborczej złożenie przeciwko Rosji skargi do jednego z międzynarodowych trybunałów za aneksję Krymu.

Obietnic się dotrzymuje, więc czekamy - podkreślił Iwanow. Natomiast rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że stanowisko prezydenta w sprawie wyborów na Ukrainie nie zmieniło się. Władimir Putin zadeklarował wcześniej uszanowanie woli Ukraińców i w ocenie Pieskowa nie zmienił zdania.