Jak poinformował prokurator z Paryża Francois Molins, śledczy dotarli do filmu, na którym podejrzany Mehdi Nemmouche potwierdza, że to on dokonał ataku w Brukseli. Pokazuje też broń, z której strzelał do bezbronnych ludzi. Jak dodał prokurator, zatrzymany w przeszłości przebywał przez rok w ogarniętej wojną domową Syrii.

Mężczyzna ma kryminalną przeszłość, do 2012 roku odsiadywał karę więzienia za napady i rozboje. Był także obserwowany przez francuską policję, która sprawdzała jego powiązania z radykalnymi ugrupowaniami muzułmańskimi.

Do strzelaniny doszło 24 maja. Zamaskowany napastnik wtargnął do brukselskiego Muzeum Żydów i otworzył ogień z Kałasznikowa, zabijając trzy osoby. Czwarta, ciężko ranna, zmarła w szpitalu. Atak potępiły belgijskie władze oraz premier Izraela Benjamin Netanjahu i prezydent Francji Francois Hollande.