Według ukraińskich władz, wybuch był efektem nieumiejętnego obchodzenia się z ciężką bronią, z której rebelianci próbowali zestrzelić samolot nadlatujący nad miasto. Ich stanowisko ogniowe znajdowało się na czwartym piętrze budynku i tam właśnie doszło do eksplozji. Odłamkami zostali poranieni ludzie w pobliskim parku, a w sąsiednich domach wypadły szyby z okien.

W Ługańsku wznowiona została także wymiana ognia pomiędzy żołnierzami ochrony pogranicza i atakującymi ich jednostkę prorosyjskimi separatystami. Krótkie wstrzymanie ognia w godzinach południowych żołnierze wykorzystali na ewakuację rannych. W obiekcie atakowanym przez rebeliantów znajduje się centrum monitorowania dużego odcinka granicy Ukrainy z Rosją. Jego przejęcie ułatwiłoby dywersantom szmuglowanie broni oraz ludzi z terytorium Federacji Rosyjskiej.