Amerykański przywódca kolejny raz zagroził sankcjami, które mogą pogrążyć Rosję. Gospodarka rosyjska nie jest w dobrym stanie, kapitał ucieka, co widać już po pierwszy sankcjach, które nałożyliśmy. Kolejne mogą pogorszyć sytuację. Sankcje, które są planowane, bardziej uderzą w Rosję niż w Europę - mówił Barack Obama.

Podkreślał jednocześnie, że Władimir Putin może jeszcze uniknąć trwałej izolacji. Ma szansę powrócić na drogę prawa międzynarodowego. Powinien dostrzec powagę chwili. Na Ukrainie jest nowy prezydent Petro Poroszenko, z którym może negocjować - podkreślił amerykański prezydent. I dodał, że jeśli Władimir Putin zmieni postępowanie i podejmie działania pokojowe, to umożliwią one odbudowanie zaufania.

Jeśli tego nie uczyni, to będą dodatkowe konsekwencje - podkreślił Barack Obama. Wydaje się, że rosyjski prezydent ma czas do końca czerwca. Przywódcy G7 uznali, że wtedy ponownie ocenią sytuację na Ukrainie i zdecydują o dalszych działaniach, także o ewentualnych sankcjach.