Marcin Wojciechowski, rzecznik prasowy MSZ zapowiedział, że Radosław Sikorski wraz z Frankiem-Walterem Steinmeierem będą namawiać szefa rosyjskiej dyplomacji do poprawienia relacji z Petro Poroszenką.

Wspólne przesłanie polsko-niemieckie będzie takie, że wybory prezydenckie na Ukrainie i wyłonienie głowy państwa już w pierwszej turze wyborów jest bardzo mocnym demokratycznym mandatem. Ponadto, wyłonienie osoby, która może być niekontrowersyjna zarówno dla wschodniej i zachodniej Ukrainy, jest szansą na poszukiwanie pokojowego uregulowania konfliktu i teraz chodzi o to, aby tę szanse wykorzystać - powiedział rzecznik polskiego MSZ.

W ostatni piątek doszło już podczas uroczystości w Normandii do pierwszego spotkania prezydenta Rosji Władimira Putina z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką.

W ubiegłym tygodniu, sam Radosław Sikorski deklarował, że rozmowy w Petersburgu będą dotyczyć sytuacji Krymu. Z kolei, rosyjski MSZ zapowiedział, że oprócz Ukrainy ministrowie omówią także kwestie syryjskie i afganistańskie. Rozmowy szefów dyplomacji Niemiec, Rosji i Polski w ramach "Trójkąta Królewieckiego" toczą się od 3 lat.

Eksperci spodziewają się również w Petersburgu poruszenia spraw energetycznych. W niedzielę, rząd bułgarski pod naciskiem Brukseli zdecydował o wstrzymaniu budowy Gazociągu Południowego. Siergiej Ławrow już stwierdził, że Unia Europejska kieruje się chęcią ukarania Rosji, a nie interesem swoich członków.

Liczący 3600 kilometrów Gazociąg Południowy ma przez Morze Czarne połączyć Rosję z Bułgarią, a także z Serbią, Węgrami, Austrią i Słowenią.