Do zdarzenia doszło do mieście Damaturu w północno-wschodniej części kraju.

Na razie nikt nie przyznał się do ataku, ale świadkowie twierdzą, że to dzieło bojowników Boko Haram, którzy niejednokrotnie w przeszłości atakowali lokale, w których
oglądano mecze piłki nożnej. W takich zamachach zginęło w ostatnich tygodniach około 40 osób.