Od końca komunizmu gospodarka w Polsce rozwinęła się bardziej, niż w jakimkolwiek innym kraju Unii Europejskiej - stwierdza magazyn. Kiedyś uważana za kraj problematyczny, poradziła sobie lepiej niż na przykład Czechy, dzięki terapii szokowej: szybko zniesiono kontrolę cen, otwarto rynki, rozpoczęto prywatyzację.

Od 1992 Polska rozwija się bez przerwy; jako jedyne unijne państwo uniknęła recesji w okresie ostatniego kryzysu finansowego. Miała także dobre stosunki z byłymi okupantami: Niemcami i Rosją, skuteczniej niż inni walczyła z korupcją i dość dobrze wykorzystała unijne pieniądze.

Transformacja nigdy się jednak nie kończy - podkreśla tygodnik. Trzeba jeszcze zmniejszyć sektor publiczny, inwestować w nowe technologie i zatrzymać w kraju najlepszych ludzi.
Generalnie jednak, gdyby unijni liderzy rządzili swoimi krajami w połowie tak dobrze jak Polska, to w Europie nie byłoby takiego bałaganu jak teraz - konkluduje "The Economist".