Operację zatrzymania podejrzanych rozpoczęły amerykańskie służby przed trzema laty. Wówczas agenci amerykańscy, udając członków kolumbijskiej organizacji terrorystycznej, zaproponowali handlarzom z Republiki Wybrzeża Kości Słoniowej przewiezienie dużej ilości kokainy do Stanów Zjednoczonych. Za zarobione pieniądze mieli kupić broń dla kolumbijskich terrorystów. Szczegóły transakcji przestępcy omawiali w hotelu Sheraton w Pradze, gdzie zostali aresztowani.

Ukrainiec, który występował jako przedstawiciel firmy Ukrspecexport, proponował handlarzom kupno broni w postaci kałasznikowów i systemów ziemia - powietrze. Aresztowania dokonano na wniosek strony amerykańskiej. Zatrzymanym grożą kary więzienia od 10 lat do dożywocia. 

Tymczasem wczoraj na wielu lotniskach zdecydowano o wprowadzeniu dodatkowych środków bezpieczeństwa w związku z informacjami amerykańskiego wywiadu. Według źródeł w USA, terroryści z Al-Kaidy planują przeprowadzenie zamachu na pokładzie samolotu lecącego do Ameryki. Bomba może zostać ukryta np. w sprzęcie elektronicznym. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>