Jak relacjonuje z Jerozolimy specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, przed południem ma zebrać się izraelski rząd. W czasie spotkania ma dojść do głosowania ministrów w sprawie rozejmu. Jest bardzo prawdopodobne, że rząd zgodzi się na wstrzymanie nalotów na Strefę Gazy.

Druga strona nie chce się jednak układać. Jeden z przywódców Hamasu oświadczył nad ranem, że islamiści nie zgodzą się na rozejm, póki nie zostaną ustalone szczegółowe warunki wstrzymania ognia.

Mediatorem w konflikcie Izraela z Hamasem jest Egipt. Dwa lata temu również Kair pomógł zakończyć wojnę w Strefie Gazy. Tym razem jednak zadanie jest znacznie trudniejsze, bo nowe egipskie władze nie wywodzą się już ze sprzyjającego Hamasowi Bractwa Muzułmańskiego.

Od tygodnia izraelska armia bombarduje cele w Strefie Gazy, w odpowiedzi na wcześniejszy ostrzał rakietowy Izraela przez Hamas. Jak dotąd, naloty zabiły co najmniej 175 Palestyńczykow. ONZ szacuje, że trzy czwarte ofiar to cywile. Z kolei palestyński Hamas wystrzelił w kierunku Izraela już ponad tysiąc rakiet.

CZYTAJ WIĘCEJ: Alarm w Izraelu. Rakiety poleciały na Tel Awiw i Jerozolimę>>>