Biorący udział w debacie komisarz Sztefan Feule podkreślił, że Unia Europejska nie zapomina o aneksji Krymu. Uczyni wszystko, by została zachowana jedność terytorialna Ukrainy i przestrzegane było międzynarodowe prawo. Dodał, że pomimo zapewnień prezydenta Władimira Putina, Rosja nadal dostarcza broń separatystom.

Jutro w Brukseli szefowie państw i rządów podejmą w tej sprawie odpowiednie decyzje.

CZYTAJ WIĘCEJ: Putin znalazł sposób na zachodnie sankcje. Rosja zacieśnia kontakty z Chinami >>>

Większość uczestników debaty nie miała wątpliwości co do podwójnej gry prowadzonej przez Rosję. Występujący w imieniu frakcji chadeckiej poseł Jacek Saryusz-Wolski z PO twierdził, iż Moskwie zależy na zamrożeniu konfliktu, by uniemożliwić Ukrainie zbliżenie z Unią. Postulował wprowadzenie kolejnych sankcji obejmujących bankowość, przemysł zbrojeniowy i energię. 

Podobne stanowisko w imieniu frakcji Konserwatystów i Reformatorów zajęła poseł Anna Fotyga z PiS. Przedstawiła schemat działania Rosji. Przekonywała, że Moskwa powróciła do polityki neoimperialnej, odzyskiwania wpływów w sferze posowieckiej. Jej zdaniem, Unia powinna pójść dalej w sankcjach i wyraźnych sygnałach dyplomatycznych.