Eskalacja konfliktu na Ukrainie spowodowała, że unijni przywódcy zaostrzą sankcje, ale zgodnie z oczekiwaniami nie będzie decyzji o nałożeniu sankcji gospodarczych na Rosję. W tej sprawie kraje członkowskie są podzielone.

Europejscy przywódcy mają natomiast uzgodnić zmiany w unijnym prawie, które pozwolą w przyszłości objąć sankcjami firmy związane z prezydentem Władimirem Putinem. Mają też poprosić Europejski Bank Inwestycyjny, by wstrzymał finansowanie projektów w Rosji.

Później, przywódcy 28 krajów rozpoczną dyskusję na temat obsady kluczowych stanowisk we Wspólnocie - szefa unijnej dyplomacji i przewodniczącego Rady Europejskiej. Rozbieżności wśród państw członkowskich jednak są tak duże, że szczyt może zakończyć się dziś bez porozumienia, a następne spotkanie unijnych przywódców odbędzie się albo w przyszłym tygodniu, albo pod koniec przyszłego miesiąca.

CZYTAJ WIĘCEJ: Decyzja w sprawie unijnych stanowisk w sierpniu? Zbyt duże rozbieżności>>>

Główną kandydatką na stanowisko szefowej unijnej dyplomacji była włoska minister spraw zagranicznych Federica Mogherini, ale w Brukseli można usłyszeć, że jednak nie do wybaczenia są jej wizyty w Moskwie i ciepłe słowa pod adresem Rosji. Na liście kolejnych kandydatów są między innymi Radosław Sikorski i Krystalina Geoergijewa, obecna komisarz do spraw humanitarnych.

Jeśli chodzi o stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej to po dzisiejszych konsultacjach lista z kandydatami nie zmieniła się, a ci którzy na niej są byli sondowani czy gotowi są objąć stanowisko. W tej grupie są między innymi premier Donald Tusk, szefowa duńskiego rządu, oraz premierzy Estonii i Łotwy.

CZYTAJ TAKŻE: Tusk nie zamierza zwalniać fotela premiera. Rzeczniczka rządu ucina spekulacje>>>