Izraelska armia poinformowała o rozszerzeniu operacji wojskowej na lądzie, morzu i w powietrzu. Jak relacjonuje z Gazy specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, od dwóch godzin w Gazie słychać intensywne naloty i huk wystrzałów. Widać też rozbłyski, a w oddali płonące budynki. Ciężkie walki toczą się na granicach Gazy i Izraela, a islamiści z Hamasu odpalają w stronę Izraela kolejne rakiety.

Rozkaz przeprowadzenia ofensywy miał wydać premier Izraela Benjamin Netanjahu. W komunikacie szefa rządu czytamy, że zadaniem Izraela jest ochrona obywateli, wobec czego operacja potrwa dotąd aż zostaną osiągnięte jej cele. Będą w niej uczestniczyć piechota, wojska inżynieryjne, bataliony czołgów, lotnictwo i marynarka wojenna, będzie też wsparcie wywiadowcze.

Tuż przed rozpoczęciem operacji lądowej izraelskie wojsko przeprowadziło serię ataków z ziemi i powietrza. 

Operacja lądowa wydaje się zaskoczeniem tym bardziej że dziś przez kilka godzin obowiązywał rozejm humanitarny, a tuż po jego zawieszeniu ogłoszono całkowite zawieszenie broni, po czym odwołano je.