Rosyjski dziennik podkreśla, że wśród zachodnich polityków przeważa pogląd o odpowiedzialności prorosyjskich separatystów za zestrzelenie samolotu. Przy tym część winy przypisywana jest Rosji - jeśli nie za to, że dostarcza separatystom sprzęt wojskowy, to za to, że w ogóle ich wspiera.

Gazeta zwraca uwagę na ostre słowa krytyki pod adresem Władimira Putina, płynące z Waszyngtonu, Brukseli, Londynu i Amsterdamu.