To Colin Brazier, który początkowo krążył wśród rozrzuconych przedmiotów i szczątków wraku malezyjskiego boeinga, pokazując rozmiary tragedii, pisze dailymail.co.uk. W pewnym momencie podszedł do jednej z walizek, otworzył ją i zaczął wyciągać różne przedmioty. - Tak naprawdę nie powinniśmy tego robić - powiedział po chwili.

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać - zaczęli nawoływać  do zwolnienia dziennikarza, podobnie jak oburzeni widzowie.

- To koszmarna chwila dla dziennikarstwa - skomentował także profesor Joe Watson z Baker University.