Zdaniem izraelskiego ministerstwa transportu, port lotniczy w Tel Awiwie jest bezpieczny. Eksperci uważają, że wprowadzenie zakazu to "nagroda dla terroru". 

We wtorek linie lotnicze z Europy i Stanów Zjednoczonych zawiesiły połączenia z Izraelem. Ich decyzja ma związek z sytuacją w Strefie Gazy. Wszystko po tym jak około dwóch kilometrów od międzynarodowego lotniska w Tel Awiwie spadła jedna z rakiet.

Po tym zdarzeniu Federalna Administracja Lotnictwa USA zdecydowała, że co najmniej przez 24 godziny do Izraela nie będą latać linie Delta, United i US Airways. 

Loty do Tel Awiwu odwołali też europejscy przewoźnicy: Lufthansa, KLM i Swissair. Połączenia z Izraelem zawiesili także polscy przewoźnicy. Loty czasowo wstrzymały LOT i WizzAir. Rzecznik francuskich linii Air France podał, że loty nie będą się odbywały aż do odwołania. CZYTAJ WIĘCEJ N TEN TEMAT >>>