Wcześniej Izrael zapowiadał, że odpowie na poranne ataki z Gazy. Według strony izraelskiej, Palestyńczycy wystrzelili 18 rakiet w kierunku Izraela, ale te nikogo nie raniły. 

Część Palestyńczyków, którzy kilka dni temu wrócili do swoich zbombardowanych domów, znowu je opuściło, w obawie przez izraelskimi atakami. W administrowanych przez ONZ szkołach rano znów pojawili się nowi uchodźcy.

Negocjacje w Kairze na razie nie powiodły się, bo Hamas obstaje, że warunkiem zakończenia wojny musi być zniesienie przez Izrael blokady Strefy Gazy. Na to Izrael kategorycznie się nie zgadza. Zamiast tego stawia warunek, którego z kolei nie chcą przyjąć islamiści - całkowite rozbrojenie Hamasu.

Wojna w Gazie między Izraelem a Hamasem trwa od 32 dni. Pochłonęła życie 1868 Palestyńczyków, przy czym ONZ szacuje, że trzy czwarte ofiar to cywile. 9,5 tysiąca osób w Gazie zostało rannych. Z kolei po stronie izraelskiej zginęło 64 żołnierzy, dwóch izraelskich cywilów i emigrant z Tajlandii.