Rezygnuję. Jest mi wstyd za działania rządu. Wybaczcie - wpis takiej treści pojawił się na oficjalnym koncie premiera Rosji. Na Twitterze się zagotowało. Czy to znaczy, że Dmitrij Miedwiediew podał się do dymisji?

Sytuacja szybko się wyjaśniła, a kontrowersyjny tweet zniknął z konta Miedwiediewa. Okazało się, że - jak podaje telewizja Russia Today - premier Rosji padł ofiarą hakerów.

Nie wiadomo, kto zaatakował twitterowe konto szefa rosyjskiego rządu. Nikt na razie się do tego nie przyznał. Może dlatego, że boi się zadrzeć ze służbami...