- Przestaliśmy już zwracać uwagę na puste oskarżenia pana (Andersa Fogha) Rasmussena i jego rzecznika. Ich merytoryczne komentowanie nie ma sensu - oświadczył rzecznik rosyjskiego resortu obrony generał Igor Konaszenkow

Podkreślił przy tym, że oficjalny mandat Rasmussena jako sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego wygasł 31 lipca, a to oznacza, że ten występuje teraz "nie tyle w imieniu Sojuszu, ile jako organizator planowanego na 4 września szczytu NATO w Walii".

- Rozumiemy, że od promocji tej imprezy zależy jego dalsza praca - dodał.


Rassmussen, cytowany przez agencję RIA-Nowosti, mówił wcześniej, że "od połowy sierpnia Sojusz obserwuje znaczny wzrost rosyjskiego uczestnictwa w wydarzeniach na wschodniej Ukrainie, w tym wykorzystanie rosyjskich wojsk". Podkreślił przy tym, że "mamy do czynienia ze stałym napływem broni i bojowników z Rosji na wschodnią Ukrainę". 


Rasmussen szefem NATO jest od 1 sierpnia 2009 roku. W grudniu zeszłego roku jego mandat przedłużono o dwa miesiące - do 30 września 2014 roku.