Premier Arsenij Jaceniuk powiedział, że Kijów będzie robić wszystko, aby powstrzymać rosyjską agresję. Jego zdaniem, w rozmowach powinny oprócz Unii Europejskiej, Rosji i Ukrainy wziąć też udział Stany Zjednoczone. Szef rządu podkreślił, że jedyną osobą, która może zakończyć konflikt, jest Władimir Putin, który musi przestać wspierać terrorystów. 

Czytaj więcej: Co się udało w Mińsku? Putin: Moskwa nie jest stroną konfliktu>>>

Arsenij Jaceniuk zaznaczył jednocześnie, że Ukraina liczy na wsparcie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nie powiedział jednak, czego konkretnie oczekuje Kijów.

Tymczasem minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin zapewnił też, że nie będzie zmian w podpisanej przez Ukrainę umowie stowarzyszeniowej z Unią Europejską, jak tego wymaga Rosja. Porozumienie ma być ratyfikowane przez Radę Najwyższą we wrześniu.