O ciążących na niej oskarżeniach Christine Lagarde sama poinformowała media za pośrednictwem Agencji France Presse. Była ona we wtorek przesłuchiwana przez 15 godzin przez sędziów śledczych z Republikańskiego Trybunału Sprawiedliwości - instancji uprawnionej do ścigania członków rządu za czyny dokonane w ramach pełnionych przez nich misji.

Lagarde podkreśliła w rozmowie z AFP, że decyzja o postawieniu jej w stan oskarżenia jest "całkowicie nieuzasadniona". Nie zamierza podać się do dymisji i wraca do swojego waszyngtońskiego biura.

Sprawa, w której szefowa MFW jest oskarżona o zaniedbania, dotyczy sporu między biznesmenem Bernardem Tapie i bankiem Credit Lyonnais. Zamiast w sądzie, jak to zwykle bywa w tego typu sprawach, spór został rozstrzygnięty w formie tak zwanego arbitrażu. Ten arbitraż skończył się decyzją bardzo przychylną Bernardowi Tapie, przyznając mu gigantyczne odszkodowanie w wysokości 400 milionów euro.

Christine Lagarde jest oskarżona o to, że jako ówczesna minister finansów nie sprzeciwiła się oddaniu sprawy pod arbitraż i nie złożyła odwołania po jego rozstrzygnięciu. Teoretycznie grozi jej kara więzienia i grzywny w wysokości do 15 tysięcy euro.