Donald Tusk pozytywnie ocenia wyniki szczytu NATO w Newport. Ustalono między innymi, że do Polski przyjadą dodatkowi żołnierze Paktu. Wzmocniony zostanie miedzy innymi stacjonujący w Szczecinie Wielonarodowy Korpus Północ-Wschód. Sojusz postanowił też zwiększyć liczbę ćwiczeń na terenie wschodniej flanki NATO, w tym w Polsce. 

Według premiera, mamy do czynienia z przełomem w myśleniu o bezpieczeństwie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nie utrwaliło się przekonanie, że istnieje druga kategoria członkostwa. Inaczej mówiąc, że istnieją formalne i polityczne blokady dla większej obecności NATO w Polsce i innych państwach regionu - podkreśla Donald Tusk.

Obecność w Polsce oddziałów NATO to wyraźny sygnał również dla Rosji - dodał premier. Ten sygnał oznacza, że gwarancje bezpieczeństwa NATO dla Polski przestały być gwarancjami papierowymi, a są one praktyczne - uważa Donald Tusk. Przywódcy NATO zdecydowali również o utworzeniu osobnego oddziału szybkiego reagowania, tak zwanej szpicy.

Szpica to oddział liczący około 4-5 tysięcy żołnierzy, który ma stacjonować w krajach na wschodzie NATO. Żołnierze mają w ciągu 2-5 dni być gotowi do działania na wypadek zagrożenia.

ZOBACZ TAKŻE: Zaskoczona mina szefa MON. Zdjęcie hitem sieci>>>