Na liście najpopularniejszego obecnie ugrupowania: Bloku Petra Poroszenki, oprócz polityków związanych z prezydentem, znaleźli się znani dziennikarze śledczy: Mustafa Najem i Serhij Leszczenko, którzy paradoksalnie sami wielokrotnie krytykowali obecnego szefa państwa. 

Na czele listy innego ugrupowania władzy: Ludowym Froncie premiera Arsenija Jaceniuka, prócz znanych z Majdanu polityków, są też dziennikarka śledcza i działaczka pozarządowa Tetiana Czornowoł oraz dowódca batalionu Dnipro-1 Jurij Bereza. 

Z kolei na pierwszym miejscu na liście Ojczyzny Julii Tymoszenko znalazła się przebywająca w więzieniu w Rosji pilot wojskowa Nadija Sawczenko. Większość współpracowników byłej premier odwróciło się jednak od niej i teraz współpracuje albo z Blokiem Petra Poroszenki albo z Ludowym Frontem. 

Rządząca do czasu zwycięstwa rewolucji Partia Regionów wystawi jedynie swoich kandydatów w okręgach jednomandatowych. Ugrupowanie ma tak niskie poparcie, że będą oni kandydować, jako niezależni.

Podobnie było w 2012 roku w Kijowie, stolica nigdy nie sympatyzowała z partią Wiktora Janukowycza. Teraz oficjalną przyczyną jest to, że na dużej części terytorium Zagłębia Donieckiego, gdzie to ugrupowania jest tradycyjnie popierane, wyborów nie będzie. Wielu byłych członków Partii Regionów znajdzie się na listach innych ugrupowań: Partii Rozwoju i Silnej Ukrainy.

Wybory parlamentarne odbędą się 26 października.