Rosjanie dziś wybierają władze lokalne i regionalne. Między innymi 30 gubernatorów, trzech merów i 21 lokalnych parlamentów. Wybory po raz pierwszy odbywają się też na anektowanym Krymie. 

W proteście przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainie, trzy młode kobiety rozebrały się w jednym z moskiewski lokali wyborczych. Jak twierdzą świadkowie - dziewczyny chciały, aby Rosjanie przejrzeli na oczy i zobaczyli "nagą prawdę". Nim wyborcy zdążyli przyjrzeć się wdziękom protestujących pań, błyskawicznie zostały one wyprowadzone z lokalu przez policję. 

Incydent przypominał te, w których udział biorą aktywistki z "Femenu". Organizacja jednak odcina się od tego, co wydarzyło się w Moskwie.

Uwaga! To kremlowska prowokacja - brzmi komunikat na stronie "Femenu". Działaczki dodają, że trzy kobiety, które rozebrały się w stolicy Rosji nie należą do ich organizacji.

Na Kotielniczeskoj Nbierieżnoj znajduje się jeden z siedmiu stalinowskich wysokościowców. W sierpniu jego szpica została pomalowana w żółto - niebieskie barwy Ukrainy. Odpowiedzialność za to wziął na siebie Ukrainiec Pawieł Uszywiec. Grozi mu kara za wandalizm i chuligaństwo. 

CZYTAJ TAKŻE: Żyrinowski, lider rosyjskich nacjonalistów: Kochamy Polskę i nie chcemy waszej zguby>>>