Sytuacja na Ukrainie oraz potrzeba reformy ONZ - to najprawdopodobniej główne tematy dzisiejszego przemówienia prezydenta Bronisława Komorowskiego w Narodach Zjednoczonych. Polski prezydent jest jednym z ponad 150 przywódców, którzy uczestniczą w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Jego wystąpienie zaplanowane jest krótko po 21.00 polskiego czasu.

Jak relacjonuje z Nowego Jorku specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, szczegóły prezydenckiego przemówienia trzymane są na razie w tajemnicy. Sam prezydent zasugerował w ostatnich dniach, że w Nowym Jorku będzie mówił m.in. o konflikcie na Ukrainie i potrzebie reformy ONZ, która, jak mówił cierpi z powodu bezradności wobec kolejnych kryzysów, także o charakterze militarnym.

Kilka dni temu amerykański dziennik "The New York Times" pisał, że Polska będzie domagać się pozbawienia Rosji prawa weta w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, tak aby Moskwa nie mogła blokować działań społeczności międzynarodowej w sprawie Ukrainy. Prezydent Komorowski zaprzeczył jednak, aby taki pomysł miał znaleźć się w jego wystąpieniu. To jakaś fantasmagoria. Dziennikarze piszą to, co chcą, ale politycy mówią to, co mogą mówić i to, co można zrobić - powiedział prezydent w Forcie Bragg w Karolinie Północnej.

Większość najważniejszych przywódców koncentruje się w przemówieniach w ONZ na kryzysie na Bliskim Wschodzie, związanym z radykałami z Państwa Islamskiego. Jest jednak mało prawdopodobne, by wątek ten stał się głównym tematem przemówienia polskiego prezydenta. Wystąpienie w ONZ zakończy 4-dniową wizytę prezydenta w Stanach Zjednoczonych.