Według walczących pod Debalcewem, których cytuje telewizja Ukraina, rzeczywiście w mieście, gdzie trwały ostatnio najbardziej zaciekłe walki, nie słychać strzałów.

Jest to już trzecie zawieszenie broni. Poprzednie ogłaszano 5 i 19 września. Teraz zostało ono ogłoszone po rozmowach rosyjskich wojskowych z separatystami. Rosjanie poinformowali o tych ustaleniach ukraińskich żołnierzy i ekspertów OBWE w Soledarze pod Donieckiem.

Przedstawiciele tej organizacji oraz reprezentanci wszystkich walczących stron (Ukraińcy, Rosjanie i separatyści) tworzą teraz mobilne grupy, które mają reagować bezpośrednio w terenie na każdy przypadek naruszenia zawieszenia broni. 

Jeżeli będzie ono przestrzegane co najmniej przez dobę, wtedy strony rozpoczną wycofanie wojsk z 30-kilometrowej strefy wokół frontu. Dotąd separatyści ignorowali zawieszenie broni ostrzeliwując ukraińskie pozycje. W ciągu ostatniej doby zginął 1 wojskowy, a 8 zostało rannych.