Według ostatnich informacji, w pobliżu szczytu wulkanu znaleziono ponad 30 turystów, jednak ratownicy stwierdzili u nich "zatrzymanie akcji serca". Prawdopodobnie oznacza to, że nie żyją, jednak nie ma na razie ostatecznego potwierdzenia. 

Wulkan Ontake wybuchł wczoraj, gdy na jego zboczach znajdowało się około 250 turystów, w tym dzieci. Zaskoczeni eksplozją ludzie zostali uwięzieni na jego zboczach, bo nie byli w stanie samodzielnie z niej zejść.

Tylko nielicznym udało się dotrzeć do bezpiecznego miejsca. 

Akcja ratowniczą wznowiono dzisiaj rano, ale zaraz potem została wstrzymana, bo doszło do kolejnej erupcji toksycznych gazów.