Rosji nie podobają się pomysły rozszerzenia NATO o kraje bałkańskie. Jednocześnie Duma Państwowa zamierza ratyfikować dokumenty, utajniające działania Rosji w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

O tym, że Moskwa krytycznie odnosi się do rozszerzenia NATO o nowych sojuszników, wspomniał w wywiadzie dla bośniackiej gazety "Dnievni Avaz" szef MSZ Siergiej Ławrow. W jego opinii członkostwo: Bośni i Hercegowiny, Macedonii oraz Czarnogóry, rozpatrywane jest w Rosji jako wielki błąd, a nawet prowokacja. To jest nieodpowiedzialna polityka, podważająca system europejskiego bezpieczeństwa - cytuje Ławrowa bałkański dziennik.

Tymczasem, jak informuje agencja Ria Novosti, prezydent Rosji wniósł do Dumy Państwowej projekt ustawy "o tajnym dowodzeniu siłami Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB)". Układ wojskowy, który powstał pod egidą Rosji skupia: Armenię, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan. W dokumencie, który trafił do rosyjskiego parlamentu przypomniano, że podstawą działania Organizacji jest wzajemne gwarantowanie bezpieczeństwa. Jak tłumaczą eksperci agresja wobec, którekolwiek z państw ODKB uznana zostanie automatycznie za napaść na wszystkich uczestników tego Układu.

ZOBACZ TAKŻE: Rosjanie ćwiczyli uderzenie atomowe na Warszawę>>>