Wiadomo już, że przyczyną śmierci Brytyjczyka nie była gorączka krwotoczna - podało macedońskie ministerstwo zdrowia. Potwierdziły to wyniki badań przeprowadzonych przez specjalistyczne laboratorium w Hamburgu.

Wcześniej, w związku z podejrzeniem pojawienia się wirusa, władze zarządziły ścisłą izolację pracowników i gości hotelu w Skopje, w którym przebywał Brytyjczyk. Dotknęło to 35 osób.

Przedstawiciel macedońskiego resortu zdrowia, zastrzegający sobie anonimowość, powiedział agencji Reutera, że obywatel Wielkiej Brytanii przed śmiercią wypił ogromne ilości alkoholu. Spowodowało to objawy podobne do tych, które występują przy zarażeniu wirusem ebola - gorączkę, wymioty i wewnętrzne krwotoki.