W rozmowie z Radiem Renascença minister Rui Machete mówił między innymi o portugalskich dżihadystach. Do tej pory zidentyfikowano około 12-15 Portugalczyków działających na rzecz Państwa Islamskiego.

Dwie lub trzy osoby chcą wrócić do kraju - według ministra, są to dziewczęta, które wcześniej zakochały się w dżihadystach i przyłączyły do terrorystów. Na razie nie poprosiły oficjalnie o pomoc rządu, ale ich rodzice przekazali informacje władzom. W razie powrotu do Europy czeka je sądowy proces.

Radiowy wywiad może przysporzyć szefowi dyplomacji niemałych kłopotów. Media zwróciły uwagę, że minister spraw zagranicznych mówił w wywiadzie o kwestiach bardzo delikatnych z punktu widzenia bezpieczeństwa krajowego i międzynarodowego.

Według dziennika Diario de Noticias, Machete nie miał zgody rządu, służb wywiadowych ani sił bezpieczeństwa na wyjawienie informacji, klasyfikowanych jako niejawne.