W samym Mariupolu wciąż trwa liczenie głosów. Wszystko wskazuje, że w mieście wybory najprawdopodobniej wygrał Blok Opozycyjny - partia byłych współpracowników Janukowycza. 

Po w miarę spokojnych ostatnich dniach - tereny na wschód od Mariupola znów ostrzeliwane są przez siły separatystów. Na ukraińskie pozycje ze strony terytorium kontrolowanego przez prorosyjskie oddziały - prowadzony był ogień z czołgów i moździerzy.

Ukraińcy atakowani byli na linii miejscowości Pawłopol-Gnutowo. Wojsko również odpowiedziało ogniem. Pociski spadały także na przedmieścia samego Mariupola. We wchodzącej w administracyjny skład miasta miejscowości Tałakowka w wyniku ostrzału artyleryjskiego uszkodzonych było 10 domów. Jedna osoba została ranna.

W samym Mariupolu wciąż nie znane są dokładne wyniki wczorajszych wyborów. W siedzibach dwóch okręgowych komisji wciąż trwa przyjmowanie protokołów z lokalnych komisji wyborczych. Z cząstkowych danych wiadomo jednak, że największe poparcie uzyskała formacja byłych ludzi Partii Regionów. Może to być nawet ponad połowa oddanych głosów.

Również z list jednomandatowych do Rady Najwyższej wejdą najpewniej ludzie z poprzednich układów - znany z proseparatystycznych sympatii były poseł Partii Regionów Siergiej Matwijenkow, ale też Siergiej Taruta - pochodzący z Mariupola jeden z ważniejszych ukraińskich oligarchów.