W Granadzie, na południu Hiszpanii, rozpoczyna się proces o fałszowanie biletów wstępu do słynnej Alhambry. Oskarżonych jest 50 osób. Wspólnie, przez 5 lat mieli przywłaszczać sobie pieniądze za zwiedzanie kompleksu pałacowego. Straty są szacowane na 6 mln 600 tysięcy euro.

Na ślad szajki wpadli pracownicy spółki zarządzającej zespołem pałacowym, kiedy okazało się, że kompleks zwiedziło o 80 tysięcy osób więcej niż sprzedano biletów. Sprawą zajęła się policja i wykryła, że część turystów wchodziła kilka razy na ten sam bilet, niektóre wejściówki były fałszowane, a zdarzało się, że zwiedzający byli wpuszczani bez biletów, mimo że za nie zapłacili.

Pieniądze trafiały do dwóch biur podróży, osób wpuszczających zwiedzających do Alhambry, przewodników, hotelarzy, a nawet informatyków i pracowników banku.
Wszyscy oni znaleźli się na ławie oskarżonych. Za przywłaszczenie mienia, fałszerstwa i szkody na rzecz zabytku prokurator żąda dla nich od 4 do 9 lat więzienia.