Przez dwie minuty, ze złożonymi rekami, ale nie żegnając się ani na początku ani na końcu, papież Franciszek modlił się w Błękitnym Meczecie.

W rozmowie z towarzyszącym mu wielkim muftim kilka razy powracał do tematu modlitwy i jej znaczenia w obu religiach, chrześcijaństwie i islamie. Podkreślił też, ze trzeba uczynić krok naprzód we wzajemnych stosunkach.

Następnie Franciszek odwiedził Hagię Sofię, muzeum znajdujące się w dawnej bazylice wzniesione przez cesarza Justyniana, a po upadku Bizancjum zamienioną na meczet. W księdze gości papież napisał, że kontemplując piękno i harmonię tego świętego miejsca prosi Boga, aby prowadził serca ludzkości drogami prawdy, dobra i pokoju.

Po krótkim wypoczynku w swej rezydencji papież Franciszek uda się do katolickiej katedry pod wezwaniem Ducha Świętego, gdzie odprawi mszę i wygłosi kazanie. 

Wieczorem będzie gościem prawosławnego patriarchy Bartłomieja.