Powiedział on telewizji Fox News, że Bush wiedział o brutalnych metodach przesłuchań osób podejrzanych o terroryzm i je aprobował. Nie odpowiedział jednak wprost na pytanie, czy prezydent znał szczegóły tortur, stosowanych przez agentów CIA. Stwierdził jednak, że prezydent był "integralną częścią programu" a ten nie byłby możliwy do zrealizowania bez prezydenckiej aprobaty.

Cheney ostro skrytykował opublikowany przedwczoraj raport Senatu o działaniach Centralnej Agencji Wywiadowczej. Powiedział, że jest on bezsensowny i bezwartościowy. Zdaniem byłego wiceprezydenta, autorzy dokumentu nie rozmawiali z najważniejszymi osobami, zaangażowanymi w walkę z terroryzmem.

Raport Senatu opisuje poniżanie więźniów podejrzanych o terroryzm i fizyczne znęcanie się nad nimi. Według jego autorów, CIA nie informowała Białego Domu o skali brutalności podczas przesłuchań, a prezydent Bush dowiedział się o tym w roku 2006, pięć lat po atakach 11 września i rozpoczęciu"wojny z terroryzmem". CZYTAJ WIĘCEJ>>>

ZOBACZ TAKŻE: Kwaśniewski: Polska zgodziła się na prośbę Amerykanów o "spokojne miejsce" do przesłuchań>>>