Madrycki meczet centrum werbunku dżihadystów - wynika z prowadzonego od ponad roku dochodzenia tamtejszej policji. W stolicy Hiszpanii rozpoczął się proces 15 oskarżonych o przynależność do islamskich organizacji terrorystycznych i to oni mieli naprowadzić na trop hiszpańskie służby ścigania. Oskarżonym grozi 12 lat więzienia. Z ujawnionych przez policję danych wynika, że siatką zajmującą się szukaniem ochotników na wojny do Syrii i Iraku kierował Lahcen Ikassrien - Marokańczyk, który spędził 4 lata w więzieniu w Guantanamo. Zaś miejscem werbunku była kawiarnia madryckiego Meczetu Centralnego - powstałej 22 lata temu świątyni, która oprócz miejsca modłów ma szkołę, bibliotekę, muzeum i sale wystawowe.

Tam dochodziło do pierwszych spotkań między werbującymi a ochotnikami, którzy potem przechodzili szkolenia w wynajętym przez dżihadystów gospodarstwie rolnym.  Działający na terenie meczetu nazywali siebie Brygadami Al-Andalus. W wynajętym domu i w mieszkaniach oskarżonych policja znalazła m.in. filmy przedstawiające zabójstwa i wiersze na cześć Osamy bin Ladena.

ZOBACZ TAKŻE: Islamiści walczą z WiFi. Żadnego internetu w czasie modłów>>>