Wzmożone naloty przeciwko Państwu Islamskiemu. Tylko dziś samoloty kierowanej przez Stany Zjednoczone koalicji przeprowadziły 12 ataków na pozycje dżihadystów w Syrii oraz 10 w Iraku. W tym drugim kraju zbombardowano cele w okolicach miasta Sindżar, a także między innymi Mosulu i Faludży - poinformowały Wielonarodowe Połączone Siły Zadaniowe. W wyniku nalotów zginęło 6 jednostek bojowników Państwa Islamskiego, zniszczono także fabryki broni, wiele budynków i kilka pojazdów. Akcję przeprowadzono wspólnie z 7. Iracką Armią, lokalną policją i bojownikami plemiennymi, którzy walczyli w okolicach miasta Dulab. 

Wczoraj Kurdowie i jazyci walczyli o Sindżar - po tym, jak udało im się przerwać trwające od sierpnia oblężenie dżihadystów góry leżącej nad miastem. Tym samym udało się uwolnić tysiące ukrywających się tam irackich jazydów. Siły kurdyjskie powoli przejmują kontrolę nad miastem. W Syrii naloty przeprowadzono w okolicach granicznego miasta Kobani, o które od kilku miesięcy walczą siły dżihadystów z kurdyjskimi. Bomby międzynarodowej koalicji spadły także w okolicach Aleppo, Hasaki i Rakki. Podobnie jak w Iraku zabito bojowników Państwa Islamskiego a także zniszczono pojazdy i różne pozycje bojowe.

ZOBACZ TAKŻE: Dżihadyści mordują ochotników. Śmierć za dezercję>>>