Opisując zakończoną wczoraj wizytę w Berlinie premiera Ukrainy, komentatorka "Sueddeutsche Zeitung" stwierdza, że tylko na pozór była ona sukcesem. Bo choć oficjalnie Niemcy obiecały Ukrainie dalszą pomoc i potępiły Rosję, to za kulisami sytuacja wyglądała inaczej.

Niemieccy politycy mieli stawiać Ukraińcom warunki i mówić o ograniczeniach. I choć kanclerz Angela Merkel zapewniła, że nie ma powodów, aby znieść sankcje wobec Rosji, to niemieckie stanowisko w tej sprawie nie jest wyryte w kamieniu.

Premier Arsenij Jaceniuk miał usłyszeć w Berlinie, że Władimirowi Putinowi trzeba dać szanse wyjścia z twarzą z zaistniałej sytuacji. Jak czytamy, także w Brukseli mnożą się głosy mówiące, że trzeba sprawdzić jak możnaby złagodzić sankcję. Jedność zachodu w tej sprawie się kruszy - czytamy w "Sueddeutsche Zeitung".

CZYTAJ TEŻ: Ukraińcy już nie wierzą w odzyskanie Krymu. "Zapadła ciemna noc" >>>