Francuska policja poszukuje, w związku z morderstwem policjantki, 33-letniego Amedy'ego Coulibaly. Jednocześnie pojawiają się nieoficjalne informacje, że to właśnie on zaatakował dziś sklep koszerny w Paryżu - zastrzelił dwie osoby i wziął zakładników. Prawdopodobnie też należał do tej samej komórki terrorystycznej, z której wywodzą się Algierczycy, odpowiadający za masakrę w "Charlie Hebdo".  Z młodszym z braci współpracował już wcześniej - miał próbować umożliwić ucieczkę z więzienia autorowi krwawego zamachu bombowego na stacji szybkiej kolejki RER w 1995 roku.

Do strzelaniny, w wyniku której zmarła policjantka, doszło wczoraj rano na południowych obrzeżach stolicy Francji, w dzielnicy Montrogue. Do szarego Renault Clio, noszącego ślady stłuczki, podeszła policjantka i policjant z brygady miejskiej. Wtedy kierowca gwałtownie ruszył i otworzył do nich ogień. Według części świadków, rozległy się odgłosy strzałów z kałasznikowa. Policjanci odnieśli rany, funkcjonariuszka była w stanie ciężkim. 

ZOBACZ TAKŻE: Kolejna strzelanina w Paryżu. Zamachowiec wziął zakładników>>>