Angela Merkel chciała wezwać obywateli do walki z antysemityzmem i nietolerancją. Niestety, jak donosi niemiecki "Tagesschau", powołując się na agencję dpa, kanclerz Niemiec mocno się przejęzyczyła. Antysemityzm jest naszym państwowym i obywatelskim obowiązkiem - powiedziała deputowanym. Chwilę później dodała, że dotyczy to także ataków na meczety.

Oczywiście po chwili przeprosiła i przeczytała już odpowiednią wersję przemówienia. 

ZOBACZ TAKŻE: Turcja atakuje Izrael. "Netanjahu popełnił takie zbrodnie, jak terroryści z Paryża">>>