Na początku jednej z głównych arterii Rzymu Via Aurelia pojawili się nagle ludzie z aparatami fotograficznymi i kamerami, a przede wszystkim uzbrojeni w silne lornetki. Wszyscy patrzyli na wierzchołek jednego z drzew, wymieniali głośno uwagi, na twarzach malowało się oczarowanie. W ciągu kilku minut grupa otoczona została przez antyterrorystów.

Nie posiadając lornetek, przez dłuższą chwilę nie mogli oni zrozumieć, co jest przedmiotem obserwacji i zachwytów zebranych. W końcu wytłumaczono im, że to ornitolodzy amatorzy, zajmujący się obserwacją ptaków.

Dowiedzieli się, że w Rzymie pojawiła się świstunka żółtawa i przybiegli, by ją zobaczyć. Ptaszek, który przyleciał najprawdopodobniej znad Syberii, waży zaledwie około ośmiu gramów i w koronie drzew trudno zobaczyć go gołym okiem. 

ZOBACZ TEŻ: Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pomogą Francji w walce z terroryzmem>>>