Rozdrażnienie rosyjskiego MSZ wywołała dzisiejsza wypowiedź polskiego Ministra Obrony Narodowej na temat wsparcia wojskowego dla ukraińskiej armii. Tomasz Siemoniak wyraził przekonanie, że polski przemysł zbrojeniowy mógłby współpracować z Ukrainą. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

W opinii rosyjskich dyplomatów, tego typu wypowiedzi to cynizm. Autorzy takich stwierdzeń powinni mieć świadomość, że nikt nie będzie broni wykorzystywał wybiórczo, a mówiąc wprost ucierpią od niej również cywile - ostrzega rosyjskie MSZ.

W Moskwie przypomniano również niedawną wypowiedź prezydenta Bronisława Komorowskiego, który zapowiedział, iż Polska jest gotowa dostarczać broń Ukrainie. W opinii strony rosyjskiej, polscy politycy deklarują działania sprzeczne z kodeksem Unii Europejskiej, zabraniającym dostaw uzbrojenia krajom, w których trwa wojna i łamane są prawa człowieka. A tak zdaniem rosyjskiego MSZ dzieje się na Ukrainie. 

ZOBACZ TEŻ: Poroszenko pokazał w Monachium rosyjskie paszporty. Oni walczyli w Donbasie?>>>