Rozszerzenie czarnej listy ma być formalnością, bo kilka dni temu uzgodnili to unijni ambasadorowie. Dopisanych zostanie 19 osób.

To przede wszystkich liderzy separatystów na wschodzie Ukrainy oraz pięciu rosyjskich polityków, ale nie tych czołowych - wiceministrowie i deputowani. Kto dokładnie znajdzie się na liście, dowiemy się po publikacji w unijnym Dzienniku Urzędowym.

Wbrew wcześniejszym spekulacjom, sankcjami dyplomatycznymi nie zostanie objęty rosyjski minister obrony. Domagały się tego kraje ze wschodniej Europy, ale nie było na to jednomyślnej zgody wszystkich państw. Obecnie na czarnej, unijne liście jest ponad 130 osób, oraz 28 firm i organizacji.