Problemy TV-2 zaczęły się jednak jeszcze przed emisją tego materiału - w grudniu państwowy operator naziemnej infrastruktury zapowiedział, że nie przedłuży stacji licencji na przesyłanie jej sygnału.

- Płaciliśmy na czas rachunki i mieliśmy licencję, gdy nas zdjęto. Nie było żadnych podstaw, aby przerwać nasze nadawanie. Jeśli dziś tak łatwo i bez formalności można zdjąć z anteny nas, jutro będzie można tu złamać każdego - mówił szef TV-2 Wiktor Muchnik.

TV-2 działa od 1990 roku i zasłynęła m.in. tym, że od lat pokazywała skandale, w których brali udział lokalni politycy. "Jako jedyna stacja telewizyjna w Rosji pokazała też ostatnio niemiecki film dokumentalny "Igrzyska Putina" o koszcie, dewastacji środowiska i korupcji towarzyszącej igrzyskom w Soczi", informuje także gazeta.pl.

CZYTAJ TEŻ: Ukraina: "Atakują nas Rosjanie". Moskwa: "Kompletna bzdura. Halucynacje" >>>