Po ich rozpoczęciu rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Jewhen Perebyjnis powiedział telewizji Espreso, że stanowisko jego kraju w sprawie warunków pokoju jest jednoznaczne. 

Podkreślił, że w rejonie walk przede wszystkim musi dojść do wstrzymania ognia. Następnie z rejonu konfliktu mają wyjść wszystkie oddziały wojskowe. Nie chodzi tu tylko o wyprowadzenie jednostek lądowych. Musi zostać przywrócona całkowita kontrola ukraińskich granic przez siły, podlegające rządowi w Kijowie.

Rzecznik ukraińskiego MSZ-tu zwrócił uwagę, że Rosja stara się wszystkimi sposobami przesunąć akcenty porozumienia i napisać od nowa wrześniowe memorandum z Mińska. Dla Ukrainy taka postawa jest nie do przyjęcia. 

Memorandum, podpisane w Mińsku we wrześniu zeszłego roku przez uczestników grupy kontaktowej Ukraina-Rosja-OBWE, składa się z ośmiu punktów i przewiduje m.in. zawieszenie broni oraz utworzenie zdemilitaryzowanej strefy buforowej na wschodzie Ukrainy.

Z terytorium tego kraju miały zostać wycofane wszelkie zagraniczne formacje zbrojne, sprzęt wojskowy, a także najemnicy. Mieli też zostać uwolnieni wszyscy jeńcy i więźniowie.

CZYTAJ TEŻ: Poroszenko: Jak rozmowy zawiodą, wykorzystam inne środki >>>