Fanatyczni islamiści z Boko Haram, atakują kolejne cele w Afryce. Po raz pierwszy w historii rebelianci zaatakowali cele w sąsiadującym z Nigerią Czadzie. Boko Haram to islamistyczna sekta, która walczy o obalenie władzy w Nigerii i wprowadzenie tam religijnego prawa szariatu. Celem fanatyków z Boko Haram stała się wioska Ngouboua, leżąca przy granicy z Nigerią. Nad ranem rebelianci przepłynęli okoliczne jezioro czterema motorówkami i puścili wioskę z dymem. Bojownicy zostali wypchnięci z powrotem do Nigerii przez czadyjskie wojska, ale najpierw zdążyli wymordować kilkunastu mieszkańców wioski.

To pierwszy tego typu atak Boko Haram w Czadzie. Jak dotąd, grupa atakowała cele w Nigerii i w Kamerunie, a media na całym świecie informowały w ubiegłym roku o porwaniu 300 dziewczynek z jednej z wiosek na północy Nigerii. Do tej pory nie wiadomo, gdzie są uczennice. ONZ alarmuje, że walki z Boko Haram w Nigerii spowodowały falę uchodźców. „Przemoc spowodowała, że ponad 157 tysięcy osób uciekło do Nigru, Kamerunu i Czadu. Około miliona osób uciekło z kolei do innych miejsc w Nigerii” - poinformował rzecznik Wysokiego Komisarza ONZ do spraw uchodźców Adrian Edwards. Konflikt z Boko Haram spowodował nawet przesunięcie zaplanowanych na 14 lutego wyborów prezydenckich i parlamentarnych w Nigerii.

Mieszkańcy Nigerii oskarżają władze o bezczynność w konflikcie z islamistami. W ostatnim czasie wojska sąsiednich krajów: Nigru, Czadu i Kamerunu utworzyły koalicję przeciwko radykałom, ale działania zbrojne jak dotąd nie przyniosły uspokojenia sytuacji. Od czasu, gdy sześć lat temu Boko Haram rozpoczęło rebelię przeciwko nigeryjskim władzom, w kraju zginęły tysiące osób.