To już druga noc z rzędu, gdy nad kilkoma miejscami stolicy Francji zauważono niewielkie, zdalnie sterowane maszyny latające. Między innymi nad Placem Zgody, w pobliżu którego mieszczą się ważne instytucje - Pałac Elizejski, siedziba Zgromadzenia Narodowego i Ambasada USA.

Według ustaleń policji i przypadkowych przechodniów, którzy usiłowali sfilmować drony, było ich w sumie pięć. Władze powołały dziesięcioosobową komórkę żandarmów specjalizujących się w transporcie powietrznym. Ich zadaniem jest wyśledzenie autorów tego wydarzenia i postawienie ich przed sądem, gdyż latanie dronami nad znacznymi skupiskami ludzkimi jest we Francji zabronione.

Dochodzenie może być jednak trudne ze względu na to, że te najdroższe, kosztujące kilka tysięcy euro pojazdy, mogą się poruszać bez pomocy pilota na ziemi - wystarczy je tylko odpowiednio zaprogramować. 

Na razie w sprawie wykluczono wątek terrorystyczny.

CZYTAJ TEŻ: Drony zliczające ilość topniejącego śniegu, inteligentna pieluszka... Oto projekty polskich naukowców >>>