Jak relacjonował polskim dziennikarzom prezydent, rozmowa dotyczyła przede wszystkim spraw kulturalnych. To miłe, że pomimo dużej odległości geograficznej dzielącej Polskę i Japonię, jest wiele rzeczy wspólnych w wielu obszarach - mówił. Dodał, że takim obszarem jest właśnie kultura i jej przeżywanie przez Japończyków.

Audiencja trwała około 30 minut. Bronisław Komorowski pytany o wrażenia ze spotkania z parą cesarską odparł, że miało ono bardzo skromną oprawę. Tak, jak architektura japońska, tak wizyta u pary cesarskiej mieści się właśnie w takiej konwencji prostoty"- mówił. Zaznaczył, że wszystko jest naturalnie eleganckie, bez zbędnego przepychu.

Wcześniej Bronisław Komorowski uczestniczył w spotkaniu z przedstawicielami biznesu zrzeszonymi w największej organizacji biznesowej w Japonii "Keidanren". Jak mówił, część firm jest już obecna na polskim rynku i właśnie teraz podejmują decyzje, czy dalej inwestować w naszym kraju. Jest o co zabiegać i jest czym się chwalić - podkreślił prezydent. Dodał, że z tego powodu podczas jego wizyty w Japonii odbywają się również spotkania biznesowe. Wyjaśnił, że chodzi o przyciągnięcie kapitału do naszego kraju, co w konsekwencji zwiększy też ilość miejsc pracy.

Prezydent odznaczył też troje Japończyków, którzy przyczynili się do rozwoju relacji pomiędzy naszymi krajami w dziedzinie polityki, gospodarki i kultury. Uhonorowani zostali: senator Hirofumi Nakasone z japońsko-polskiej grupy parlamentarnej, pianistka Ikuko Endo oraz były przewodniczący Keidanren Hiromasa Yonekura.

ZOBACZ TEŻ: Prezydent Komorowski w Japonii. Tematy: Ukraina, Państwo Islamskie...>>>