Wycofanie się sił ukraińskich oraz separatystów to jedno z ustaleń porozumień mińskich z połowy lutego.

Ukraiński prezydent powiedział ministrom Grzegorzowi Schetynie i Martinowi Lidegaardowi, że Kijów czeka teraz na ruch ze strony separatystów. Poroszenko twierdzi, że bojówkarze niemal nie wycofali swojego sprzętu na pozycje ustalone w Mińsku. Tymczasem sami separatyści przekonują, że jeszcze w zeszłym tygodniu rozpoczęli ruchy swoich wojsk, odsuwając je od linii frontu. Informacji płynących z Kijowa ani od separatystów nie potwierdzają niezależni obserwatorzy.

W czasie spotkania z ministrami z Polski i Danii Petro Poroszenko oświadczył, że Ukraina będzie się domagała zwiększenia liczby obserwatorów OBWE w rejonie konfliktu.

Powiedział też, że gwałtownie pogarsza się stan zdrowia Nadii Sawczenko - ukraińskiej pilot przetrzymywanej w Rosji.

Polski minister Grzegorz Schetyna przekonywał podczas spotkania, że wprowadzenie na Ukrainie reform jest równie ważne dla przyszłości kraju, jak zakończenie konfliktu w Zagłębiu Donieckim. Duński minister Martin Lidegaard dodawał, że zarówno Warszawa, jak i Kopenhaga są jednymi z najgorętszych sojuszników Ukrainy w Unii Europejskiej.

Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Danii składają dzisiaj jednodniową wizytę w Kijowie. W ukraińskiej stolicy spotkali się zarówno z prezydentem Petrem Poroszenką, jak i z premierem Arsenijem Jaceniukiem. Po południu z Kijowa odlecą do stolicy Mołdawii.

CZYTAJ TEŻ: "Zawieszenie broni" w Donbasie. Ukraiński dziennikarz zabity przez separatystów >>>