Według wstępnych ustaleń przyczyną pojawienia się ognia było spięcie elektryczne. Płomienie zniszczyły ponad 4 tysiące metrów kwadratowych powierzchni. Ratownicy już czwarty dzień przeszukują zgliszcza, wciąż odnajdując zwęglone ciała.

Eksperci ustalili, że centrum handlowe „Admirał” nie dysponowało odpowiednim systemem ewakuacji, dlatego nie udało się w porę wyprowadzić wszystkich ludzi.

Prokuratorzy prowadzący śledztwo za taki stan rzeczy winią biznesmena Aleksieja Siomina, który według nich samowolnie przebudował pomieszczenia fabryczne na halę targową.

Siomin zajmuje 95 miejsce na liście najbogatszych Rosjan, a jego majątek szacowany jest na 1 miliard dolarów.