W grudniu na Twitterze znalazły się plany i informacje o południowokoreańskich reaktorach jądrowych, a także dane personalne pracowników obsługującego je koncernu. 

Specjalna grupa śledcza, powołana przez władze, ustaliła, że sprawcy ataków chcieli zakłócić działanie reaktorów, ale nie zdołali się włamać do ich systemów kontrolnych. Ataków dokonano za pośrednictwem komputerów znajdujących się w Chinach, a ich sprawcy użyli kodów, stosowanych w poprzednich atakach przez hakerów z Korei Północnej.

Jak twierdzą południowokoreańscy śledczy, celem cyberataków było wywołanie niepokojów społecznych.

ZOBACZ TEŻ: Korea Północna wystrzeliła siedem rakiet>>>