Zbieranie ludzkich szczątków może - zdaniem uczestników akcji poszukiwania - zająć w tak ekstremalnych warunkach wysokogórskich nawet dwa tygodnie, ich identyfikacja - kolejnych kilka tygodni. Wysoki rangą dowódca żandarmerii poinformował, że ani jedno ciało nie jest w całości.

Uderzenie maszyny z szybkością 700 kilometrów na godzinę o stromą, skalistą ścianę odbyło się z tak ogromną siłą, że i samolot, i lecący nim ludzie zostali, jak to ujął, "rozerwani na strzępy". Równolegle do działania na miejscu tragedii i prowadzonego śledztwa w sprawie okoliczności, w jakich doszło do katastrofy, rozpoczynają się negocjacje adwokatów rodzin ofiar z ubezpieczycielami.

Konwencja z Montrealu ustala górny pułap odszkodowania na 127 tysięcy euro na rodzinę, jednak nie ma żadnych ograniczeń, gdy winę ponosi przewoźnik. A tak jest w tym przypadku.

To, że pilot popełnił samobójstwo, nie uwalnia linii lotniczych od winy. Każda z rodzin ofiar ponaddźwiękowego samolotu Concorde, który rozbił się pod Paryżem w 2010 roku, otrzymała nieco ponad milion euro odszkodowania.

ZOBACZ TEŻ: Będą zapomogi dla ofiar katastrofy Airbusa A320>>>